Kategorie: Wszystkie | AGILITY | BOOGIE | FAST DOGS | ZAWODY
RSS
poniedziałek, 04 lipca 2011
3.06 - trening

W sumie to już wczorajszy trening był dosyć spontaniczny, zadźwonił Kuba i w towarzystwie Amber pobiegaliśmy dwa torki. Strefy nadal utrzymujemy. Chciałam poćwiczyć te cudowne zmany z seminarium, ale nie wszystko wyszło za pierwszym razem z Boo, za to Amber daje radę i ogarnęła wszystko jak i z Kubą tak i ze mną pięknie jej wyszło wszystko :D W sumie to zmiany wyszły, ale przy tym leciały tyczki, więc nie o to chodzi, żeby takim kosztem przyspieszyć psa. Być może wynikało to z ciasnego rozstawienia toru i tego, że troszkę za późno pokazywałam co będzie dalej, ważne że w końcu wyszło. Podsumowując było na + i oby tak dalej.

 

Przepraszam za haos w tym wpisie, ale jestem po pracy i ta godzina. Chyba najważniejsze, że wywiązuję się z obietnicy ;-P

 

Plany z zawodów w Berlinie nie wypaliły ''lista oczekujących jest baaaardzo długa'' maybe another time ;-)

poniedziałek, 27 czerwca 2011
24-26.06 GLIWICE CZECHOWICE

Dotrzymując obietnicy... :)

24.06 SEMINARIUM Z TEREZĄ I LUCIE

Każdy kto nie brał udziału w tym seminarium powinien żałować. Jestem wdzięczna Romkowi, że namówił mnie na wzięcie udziału w tym seminarium, ponieważ informacje jakie przyswoiłam sobie w ten jeden dzień myslę, że mogą znacznie poprawić mój handling z którym niekiedy mam dość spory problem. Oczywiście każdy tor da pobiec się na wiele sposobów, ale nie zawsze wybiera się ten najlepszy.

Sekwencja pierwsza jaką przebiegłam była dosyć prosta i pobiegłyśmy ją na tzw. czysto, ale mimo to dało się zrobić to lepiej, zreszta tak jak pozostałą część sekwencji. Uważam, że nie warto rozpisywać się jak biega się każdą z tych sekwencji jakie były ustawione w dniu seminarium. Moim zdaniem to nie o to chodziło, żeby nauczyś nas kilku nowych dla mnie zmian i powiedzieć jak biec TEN konkretny tor. Jako, że pierwsze podejście było twoją własną interpretacją danej sekwencji to w momencie kiedy Lucie i Tereza pokazywały jak można zrobić to inaczej w mojej głowie zawsze było ''faktycznie !". Im dalsze sekwencje tym bardziej skupiałam się na tym jak można to zrobić inaczej, tak aby zrobić to szybciej, efektowniej, a mimo to ciągle zrozumiale dla mojego psa. Gdy zobaczyłam grugi tor i te wszystkie proste z out na końcu pomyślałam, że nie będzie dobrze, ale Boogie mnie zaskoczyła i pokochałam ten tor, biegło się fantastycznie. Ponadto to właśnie wtedy Boo zrobiła pierwszy raz kładkę moich marzeń, szybko i ze strefą, co było nadzieją na jutrzejsze biegi.

 

25.06 PIERWSZY DZIEŃ ZAWODÓW

Egzamin: Miałam mieszane uczucia, gdyż dzień wcześniej Boo miała 100% stref, ale nigdy nie zdażyło jej się to na zawodach. W momencie kiedy zakliczyła kładkę przypomniała mi się Paula która kazała z nią tam chwile zostać, pochwaliłam i przed nami została jeszcze tylko palisada, coprawda zrobiona okropnie, ale ze strefą. Ten bieg dał nam PIERWSZĄ ŁAPKĘ do A2 i 2 miejsce :)

Agility open: Był to DIS, ale mimo to podobało mi się to jak Boo pobiegła, huśtawkę poprawiłam aby jej utrwalić, że na końcu trzeba się zatrzymać, palisadę już z niewiadomych powodów odpuściłam, a mimo zaliczonej strefy kwalifikowała się do poprawki.

Jumping open: bez disa

26.06 DRUGI DZIEŃ ZAWODÓW

Egzamin: Szczyt marzeń, ba! Nawet nie, nawet o tym nie marzyłam, DRUGA ŁAPKA DO A2 w dodatku 1 miejsce! :)

Agility open: No i tu właśnie mam do siebie największy żal, że nie poprawiłam żadnej strefy. Ten bieg był moją porażką tych zawodów.

Jumping open: dis, ale w mojej opini bardzo ładny dis, ponieważ sama pokazałam psu drugi raz dziurę to tunelu i najeżą jej się brawa za to, że zobaczyła rękę którą pokazałam jej za plecami tuż nad dziurą, pozostała cześć toru super. Troszkę za wolno pobiegłam do slepej zmiany, ale nie było tragicznie :) Torek bardzo sympatyczny ;)

Z wyjazdu jestem bardzo zadowolona, jak mogłabym nie być jeszcze jeden czyty egzamin i witajcie A2, może nie będziemy już tymi wiecznymi A1 ;) Miło było znów zobaczyć starych znajomych i poznać nowych. Powrót dosyć zabawny, mimo że strasznie ciasny z jedym wagonem klasy 2. Boogie miała swojego bodygarda i zmieniła imę na Róża, ale to zbyt długa historia ;)

 

 

Pozdrawiamy

Karolina i .. Róża ? ;>

piątek, 03 czerwca 2011

Obiecuję, że jak będę miała jakieś czyste agility to zacznę prowadzić tego bloga. Lepiej radzę uzbroić się w cierpliwość. ;)

 

I promise if I have clear agility I will start write this blog. Be patient ;)